Jogurt Domowy

 

Wiele osób uważa, że w zwyczajnych jogurtach, dostępnych w sklepach nie może być żywych bakterii i nie różnią się one przez to od słodzonych deserów, co bierze się z tego, że jogurty takie muszą stać na półkach przez wiele miesięcy. Jak jest naprawdę?

 

Jest prosty sposób na sprawdzenie, czy bakterie rzeczywiście są w jogurcie. Weźmy łyżeczkę jogurtu i wrzućmy ja do mleka. Jeśli mleko w ciągu kilku godzin skwaśnieje, znaczy to, że bakterie są obecne w wybranym jogurcie i zaczęły się namnażać. Zupełnie inną sprawą jest jeszcze gatunek bakterii i ich walory probiotyczne. Nie każdy szczep bakterii podawany przez producentów produktów mlecznych dostępnych w sklepach ma właściwości probiotyczne. Zdecydowana większość jogurtów w sklepach oparta jest o dwa szczepy bakterii, których wymaga norma dla jogurtów. Są to dwa szczepy Streptococcus thermophilus, oraz Lactobacillus bulgaricus. Część producentów zaczęła dodawać do jogurtów również inne szczepy – takie produkty są lepszej jakości, o ile bakterie przetrwają tak długi czas magazynowania. W jogurcie, w którym nie została zatrzymana fermentacja, rośnie stężenie kwasu mlekowego, który z czasem ogranicza żywotność kultur bakterii. Z tego powodu najkorzystniej jest spożywać bardzo świeży jogurt, który nie czeka ani jednego dnia na sklepowej półce. Domowe jogurtu dają właśnie takie możliwości, i wygrywają z gotowymi produktami świeżością, której nie sposób przebić. Najlepiej spożyć je maksymalnie do 5 dni od ukwaszenia.