Czy wybór marki mleka ma znacznie – wielki test mleka – część II

Odpowiadamy na wątpliwości wielu osób, czy mleko ze sklepu nadaje się do przygotowania jogurtu w domu. Publikujemy drugą część naszego wielkiego testu marek mleka. W pierwszym artykule, przetestowaliśmy pięć rodzajów mleka. O tym jakie zastosowaliśmy kryteria, przeczytasz tutaj.

Oto druga część testu marek mleka. Pierwszą przeczytasz tutaj.

Mleko Garwolińskie – 3,2% Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Garwolinie

Mleko w opakowaniu tetrapak, chroniące przed światłem.
Pasteryzowane w niższej temperaturze.

Podczas przygotowania tego jogurtu popełniliśmy mały błąd – w wyniku zagapienia się, mleko zagotowało się aż do 90°C i trochę wykipiało. Z tego powodu tafla jogurtu nie była tak gładka jak przy innych jogurtach. Jego gładką konsystencję popsuła piana i kożuch, który wytrącił się w trakcie gdy mleko stygło do wymaganych 43°C. Po zakończonym ukwaszaniu na powierzchni jogurtu zostało też trochę żółtej serwatki (około pół szklanki), którą odlaliśmy.

Jogurt był gęsty i miał dość zwartą konsystencję, choć nieidealną. W smaku okazał się delikatny, i odrobinę kwaskowaty. Pierwsza próba mleka garwolińskiego okazała się zadowalająca.

Mleko Łaciate – 3,2 % – Mlekpol

Mleko w butelce PET, pasteryzowane w temp. 74°C. Z oznaczeniem – z polskiego mleka od krów karmionych paszami wolnymi od GMO.

Mleko Łaciate firmy Mlekpol to marka, która wzbudza sympatię ze względu na charakterystyczną, krowią wizualizację na opakowaniach. Producent nęci dodatkowymi oznaczeniami, które zapewniają, że mleko pochodzi od zwierząt, które nie są karmione paszami z GMO.

Wadą produktu jest opakowanie. Mleko jest w zwykłej butelce PET, dodatkowo przezroczystej, co może niekorzystnie wpływać na wartości odżywcze.

Z ochotą zabraliśmy się do przygotowania jogurtu. Po dodaniu Zakwaski i odstawienia naczynia w ciepłe miejsce bez przeciągów, odczekaliśmy około 9 godzin. Po tym czasie jogurt oczywiście był gotowy i przez kilka godzin schładzał się w lodówce. Efekt jest widoczny na powyższym zdjęciu.

Jogurt wygląda na bardzo zwarty i gęsty, choć powierzchnia nie jest idealnie gładka (w trakcie studzenia mleka wytrącił się kożuch). Pokazała się też odrobin serwatki. Po nabraniu pierwszej łyżki, zagłębienie w jogurcie przez długi czas utrzymywało się bez zmian. Łyżka, którą każdorazowo kładliśmy na powierzchni jogurtu aby sprawdzić jego zwartość, również bez trudu się utrzymywała.

Jednak po nabraniu pierwszej porcji okazało się, że jogurt nie był już tak bardzo zwarty jak wyglądało to świeżo po ukwaszeniu. W konsystencji okazał się raczej kremowy i lekko ciągnący się. W smaku jednak bardzo dobry, delikatny i naturalny z lekką nutką kwaskowatości, jak to zwykle bywa przy domowo ukwaszanych jogurtach.

Mleko Garwolińskie w butelce 3,2% – Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Garwolinie

Mleko mikrofiltrowane, pasteryzowane w niskiej temperaturze. Butelka nieprzezroczysta, chroniąca przed światłem.

Przy drugim podejściu do mleka Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej z Garwolina, postanowiliśmy przypilnować by wygląd jogurtu nie został popsuty przez kożuch i pianę. Tym razem podczas gotowania mleka, przypilnowaliśmy by nie wykipiało, a po zagrzaniu szybko je schłodziliśmy i dodaliśmy Zakwaskę.

Na powierzchni mleka nie pojawiła się ani piana, ani kożuch, dzięki czemu po zakończeniu ukwaszania mogliśmy cieszyć się niezwykle gładką taflą jogurtu, niczym z reklam telewizyjnych. Dzięki temu jogurt wyglądał wyjątkowo apetycznie i estetycznie. Na powierzchni nie było śladu serwatki, a więc jogurt ukwasił się bez konieczności jej odlewania.

Po nabraniu pierwszej łyżki również nie mieliśmy się do czego przyczepić – jogurt wyglądał na zwarty, dobrze ścięty, bez śladu grudkowatości. Gdy nałożyliśmy pełną pierwszą porcję okazał się aksamitny, kremowy, i rozpływający się w ustach. Ponieważ nie stracił zbyt dużo płynu wraz z serwatką, nie był wyjątkowo gęsty, ale nieco ciągnący się. Jednak jego smak i wygląd bardzo nam odpowiadał.

Mleko z wiejskiego dworu  3,2% – Alpan

Mikrofiltrowane i pasteryzowane, w butelce przezroczystej.

Mleko z wiejskiego dworu z miejsca zyskało naszą sympatię za wzornictwo na opakowaniu. Odejście od nudnej czerwieni, tak częstej przy mlekach 3,2% oraz marka, kojarząca się z starymi klimatami polskiej wsi, bardzo przypadły nam do gustu. Jednak nasz test nie skupia się na wyglądzie i wzornictwie, ale ma dać odpowiedź, czy mleka dostępne w sklepach nadają się do przygotowania dobrego, smacznego i zdrowego jogurtu.

Mleko z wiejskiego dworu zagotowaliśmy aż do pojawienia się piany, przez co znowu nie udało się nam uzyskać idealnie gładkiej tafli, tak jak przy mleku garwolińskim.

Jogurt już zaraz po ukwaszeniu był bardzo gęsty, zwarty, bez śladów serwatki. Po schłodzeniu jego konsystencja wyglądała jeszcze lepiej.

Pierwsza łyżka i pierwsza nabrana porcja pozwoliły nam ocenić, że uzyskany jogurt był jednym z najgęstszych i najbardziej zwartych spośród dotychczas testowanych mlek. Jogurt w smaku okazał się bardzo smaczny, delikatny, bardzo kremowy, bez grudek i jakby puszysty – takie odnieśliśmy wrażenie. W naszych notatkach pojawiła się adnotacja 10/10 – chociaż w tym teście nie prowadzimy rankingu punktowego.

Mleko Świeże 3,2 % – Auchann

Mleko pasteryzowane, mikrofiltrowane. Butelka nieprzezroczysta, chroniąca przed światłem.

Jakie było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że mleko z marketu Auchan dostarczane jest przez Okręgową Spółdzielnię Mleczarską z Garwolina. Bez wątpliwości, mleko to miało takie same parametry jak mleko wcześniej testowane. Tym samym mleko z Garwolina, nieco przez przypadek, zostało aż trzykrotnie sprawdzone w naszym tekście.

Podobnie jak za drugim razem, udało się nam uniknąć pojawienia się kożucha, i jogurt po ukwaszeniu miał piękną, gładką taflę. Reszta testu okazała się powtórką, ponieważ jogurt wyszedł w praktyce dokładnie taki sam, jak ten testowany powyżej – z mleka w butelce.

Piękna i gładka tafla, a więc estetyczny wygląd, szły w parze z nieco mniejszą zwartością i gęstością jogurtu. Jak zanotowaliśmy, konsystencja była rozpływająca się, a więc jogurt nie był wyjątkowo gęsty, raczej aksamitny i rozpływający się w ustach. W smaku bardzo delikatny.

Mleko garwolińskie, tym razem pod marką sieci handlowej Auchan, dawało za każdym razem podobne rezultaty – nas, zdecydowanie satysfakcjonujące.

Zimne mleko – 3,2% – Robico

Szklana, przezroczysta butelka, mleko pasteryzowane w temp 72-75°C, mikrofiltrowane.

Mleko w szklanej butelce firmy Robico to prawdziwy rodzynek na polskim rynku. Opakowanie, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu było standardem, dziś jest czymś luksusowym i kosztuje odpowiednio więcej (Zimne Mleko jest zdecydowanie droższe od pozostałych produktów). W czasach wszechobecnego plastiku, propozycja firmy Robico wyróżnia się i przyciąga. Niestety mleko w szklanej butelce nie jest powszechnie dostępne i można je kupić w wybranych sklepach.

Mleko Robico jest mlekiem krótko pasteryzowanym (15 sekund), i może zawierać bakterie naturalnie bytujące w mleku, które mogą przeszkadzać w procesie fermentacji jogurtu. Dlatego do ukwaszenia jogurtu zagotowaliśmy je do 80°C, i szybko wystudziliśmy do 43°C.

Jogurt po dodaniu Zakwaski ukwaszał się nieco dłużej. Po standardowych ośmiu godzinach wydawało się, że potrzebuje nieco więcej czasu do optymalnego ścięcia się (tego dnia było duże ochłodzenie, co mogło wpłynąć na czas ukwaszania). Zostawiliśmy naczynie z jogurtem w ciepłym miejscu jeszcze na cztery godziny, by łącznie po 12 godzinach wstawić je do lodówki w celu schłodzenia.

Jogurt po schłodzeniu wyglądał bardzo zachęcająco. Gładka tafla z odrobinką serwatki zachęcała do przygotowania pysznego śniadania. Struktura i konsystencja jogurtu okazała się bardzo satysfakcjonująca. Jogurt był odpowiednio gęsty, aksamitny i smakował bardzo delikatnie, oczywiście z lekką nutką kwaskowatości. Zdecydowanie nam odpowiadał, a Zimne Mleko ze szklanej butelki, zdało egzamin celująco.

Wnioski

Po zakończonym teście możemy z radością ogłosić, że wszystkie przetestowane mleka zdały egzamin. Mleko ze sklepu jak najbardziej nadaje się do przygotowania domowego jogurtu. Część produktów wypadła nieco lepiej, inne nieco gorzej.

Te drobne różnice, o których napisaliśmy omawiając każdy z rodzajów mleka, wynikały przede wszystkim ze specyfiki domowego przygotowania jogurtu. Jak każda domowa produkcja, również wyrób jogurtu domowego jest obarczony pewnym ryzykiem. Jednym razem jogurt wychodzi bardziej gęsty i zwarty, innym razem kremowy, aksamitny lub lekko ciągnący się. Na końcowy efekt wpływa kilka czynników, takich jak przygotowanie mleka (zagotowanie w całości, lub tylko podgrzanie), temperatura w trakcie ukwaszania i czas ukwaszania i oczywiście jakość samego mleka i jego termin przydatności (do przygotowania jogurtu należy wybierać mleko z jak najdłuższym terminem przydatności).

Specyfika tych czynników sprawia, że trudno określić, czy któryś z nich ma decydujący wpływ na wygląd, konsystencję i smak jogurtu.

W każdym przypadku jogurt domowy jest jednak znacznie lepszą propozycją, niż gotowe jogurty sklepowe. Jest żywy, nietermizowany, pełny aktywnych i świeżo namnożonych kultur bakterii i oczywiście bardzo smaczny, mało kwaśny, co odpowiada zarówno dzieciom jak i dorosłym.

Wkrótce opublikujemy subiektywny ranking przetestowanych marek mleka, który będzie efektem nie tylko tego testu, ale również innych doświadczeń z przygotowaniem jogurtów.

Czytaj również I część naszego testu mlek – tutaj.

Chcesz zrobić domowy jogurt? Masz pytania?

Jeśli masz jakiekolwiek pytania lub wątpliwości, zapraszamy do kontaktu poprzez formularz kontaktowy lub tel. 600-58-99-79. Postaramy się odpowiedzieć na wszystkie pytania. Pod tym numerem możesz też złożyć zamówienie na startery lub dokonać tego na sklep.jogurt-domowy.pl.

2 Udostępnień